Galeria Obrazów

Galeria Giza

Tadeusz Dominik – „Pejzaż”

Teksty

„Moje malarstwo jest w całości efektem otwarcia na naturę, jest inspirowane naturą. Nie ilustruję natury, ale swoimi obrazami otwieram drogę widzowi do jej własnego przeżywania”.

Tadeusz Dominika, przebywał w Stanach Zjednoczonych w latach 1961-62 – zobaczył tam obrazy Pollocka, de Kooninga i na pewno Sam Francisa. Malarstwo tych artystów wpłynęło na zmianę dotychczasowej twórczości – przede wszystkim zerwanie z bezpośrednią inspiracją naturą. Artysta nie naśladował amerykańskich artystów nie ma w tych obrazach podobieństw. Tak to komentował sam artysta; (…) Miałem olśnienie. Pomyślałem, że można w ogóle nie oglądać się na widzialną naturę… I wtedy właśnie pomogło mi malarstwo amerykańskie. Moja przemiana trwała dwa czy trzy lata…była już w tych obrazach zupełna swoboda, malowanie poza naturą, robienie pewnego typu abstrakcji” cytat z „Zbigniew Taranienko Wizja Natury Dialogi z Tadeuszem Dominikiem”

kilka cytatów z książki „Zbigniew Taranienko Wizja natury Dialogi z Tadeuszem Dominikiem”

„(…) W malarstwie z farby trzeba zrobić kolor – ta sama farba u jednego pozostaje na obrazie farbą, a u znakomitego malarza będzie kolorem”.

„Postanowiłem ukazywać świat bez ingerencji człowieka – to, co stworzyła sama natura. W moim malowaniu nie ma śladów istnienia żywych istot czy nawet architektury. Jest tylko to, co daje się sprowadzić do mojego znaku na naturę. Mógłbym malować figuratywnie, ale mnie to nudzi”.

(…) Dostawałem czasem listy od odbiorców, a miałem także informacje o tym, że po wielu latach ludzie coraz bardziej lubią moje obrazy i coraz więcej na nich widzą. I o to właśnie chodzi. Obraz żyje. Jeżeli wszystko jest dobrze zrobione, zgodnie z jego prawami, to obraz istnieje… I człowiek to widzi – jest to jakaś wartość, której można nawet od początku, od razu, nie rozumieć. Wiele razy patrzyłem na coś, czego nie rozumiałem, ale od razu mi się to podobało. Nie zawsze trzeba rozumieć. Kiedyś powiedziałem, że żonę trzeba rozumieć, ale obraz trzeba kochać…. To ważniejsze!”